środa, 20 lipca 2016

Moja recenzja EOS.

Hej ♥

Już pewnie na wielu blogach spotkałyście się z tym tematem, postanowiłam, że ja również dodam swoja opinię.

Opis produktu: Balsam zapewnia on długotrwałe nawilżanie oraz widoczne wygładzenie. Bogaty w masło shea, olejek jojoba oraz witaminę E. Pozbawiony glutenu, parabenów, ftalenów oraz wazeliny. Balsam do ust EOS jest w 95% organiczny, w 100% naturalny.

Swojego EOS kupiłam w lutym tego roku w perfumerii  Douglas. Moja koleżanka ze szkoły wiecznie używała tego balsamu o smaku sweet mint, mówiąc, że wspaniale nawilża usta i cudownie pachnie. Rzeczywiście, zapach był mocny, cały czas go czułam, kiedy używała tego produktu. Bardzo lubię matowe pomadki, przez które moje usta są wiecznie przesuszone, dlatego postanowiłam zaufać mojej koleżance i kupiłam swojego EOSa o smaku strawberry sorbet. Zapewniała mnie, że ta wersja jest najlepsza, jeśli chodzi o zapach.





Plusy: 

-ładne, oryginalne opakowanie, które na pewno zachęcia do zakupu,
-nakładanie produktu jest wygodne,
-trochę nawilża usta,
-w smaku nie wyczułam nic sztucznego, jest po prostu słodki. 

Minusy: 

-pierwsze, co po otwarciu balsamu sprawdziłam to był zapach, od razu się rozczarowałam, zapach mi się nie spodobał,
-nie zauważyłam, aby mocno nawilżał usta,
-cena: 25 zł, tyle dałam za ten balsam,
-dostępność: nie można go upić w zwykłej drogerii,
-balsamu długo nie czujemy na ustach (dla niektórych to może być plus), on tak jakby się wchłania.

Jak widzicie, jestem bardziej negatywnie nastawiona na ten produkt. Nigdy bym go nie kupiła ponownie. Zawiodłam się na nim. Liczyłam, że za taką cenę będzie bardzo dobrze nawilżał usta. Tyle czytałam i słyszałam pozytywnych opinii o jego zapachu, ale mnie on nie przypadł do gustu. Za ten produkt nie dałabym nawet 15 zł, bo słyszałam, że można go gdzieś dostać za taką cenę. Działa gorzej niż niejeden balsam poniżej 10 zł.

Dziewczyny! To, że ten balsam jest modny i coraz więcej Waszych koleżanek go ma, nie oznacza, że Wy też musicie go zdobyć. Przemyślcie czasem swoje zakupy, poczytajcie... Nie warto wydawać kasę tylko po to, aby pokazać innym jakim się jest "fajnym", bo ma się to co reszta. Niestety coraz więcej osób woli przypodobać się innym. To tylko zwykły balsam, który ładnie wygląda i tyle. Liczy się skuteczność, a nie bycie modnym :)

Zapraszam do komentowania oraz obserwowania. Nie toleruję komentarzy typu: "Świetny post!", "Ładne zdjęcia". Wolę jak coś napiszecie związanego z tematem. Za komentarze w 100% się odwdzięczam, często odpowiadam na obserwacje ;)

48 komentarzy:

  1. wolę carmex :D pisałaś o wspólnej obserwacji, ale ja już u Ciebie jestem (sprawdź wśród osób bez avatara :D) pozdrawiam!
    kreconowlosaa.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ajj, nie zauważyłam :) Również obserwuje :)

      Usuń
  2. Jak dla mnie te balsamy są za drogie :/ Chociaż kusi mnie ten kokosowy zapach♥

    obserwuję ;)
    http://xxaureliaxx.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też chciałam sobie go kupić, bo uwielbiam zapach kokosowy, ale ponoć nie jest rewelacyjny :/

      Usuń
  3. Za dużo minusów jak za cenę za balsam :)

    OdpowiedzUsuń
  4. mnie jakoś nie jarają"modne" kosmetyki :D

    [ Blog Instagram ]

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie mam tego balsamu, ale po Twojej recenzji wiem, że nie wydam 25 zł za coś takiego. Wolę dać 10 zł za porządną pomadkę :)
    Zapraszam do mnie - KLIK :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Mojego eos'a kupiłam w USA, więc był troszkę tańszy, ale i tak jak na moje potrzeby starcza :) Następnym razem również bym go kupiła!

    Kawałek lata. Może wpadniesz? :) SUMMER | tag + inspirations

    Pozdrawiam cieplutko
    Julka.bb

    OdpowiedzUsuń
  7. nigdy nie miałam eosa, choć zawsze chciałam mieć :D Pozdrawiam i obserwuję :) Charlizerose.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja mam sprawdzone balsamy, więc nie widzę potrzeby przetestowania tego, zresztą po tej recenzji tylko się w tym umocniłam :) Pozdrawiam!

    lublins.blogspot.com
    Fanpage: https://www.facebook.com/lublins/ (zapraszam do polubień)

    OdpowiedzUsuń
  9. Nigdy nie miałam tego balsamu, ale nie ciągnie mnie żeby go kupić :)
    Pozdrawiam,
    sajecka.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja mam już swój sprawdzony balsam i jestem mu wierna :D
    Obserwuję (#38)
    https://paulan-official-blog.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  11. Przyznam, że nadal się go boje, nawet jeśli nie ma glutenu, co dla mnie jest wybawieniem, bo w chwili obecnej ani jednego produktu do ust nie używam - bo nie mam pewności co do ilości glutenu czy jest śladowa czy nie ma, ale słyszałam o tym produkcie, że umie uczulić więc to mnie trochę martwi.

    OdpowiedzUsuń
  12. Opakowanie ma fajne, ale nie dałabym tyle pieniędzy za balsam :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Nigdy nie używałam ;)

    Zapraszam:
    unnormall.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  14. Mi się ten cały ''eos'' to już dawno przejadł, gdyż wszędzie wszędzie go pełno, szczególnie na YouTube, wszystkie dziewczyny tak bardzo go polecają a mi wcale nie przypadł do gustu tak samo jak Tobie. Ale oczywiście ten eos jest tak modny, ze i tak większość go będzie używac. No coz..

    Pozdrawiam:)
    (recenzentka-ksiazek.blogspot.com)

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja tez sądzę, że eos juz dawno się wypalił. Sama osobiście go nie posiadam i nie ciągnie mnie do jego kupna. Podoba mi się Twój styl pisania. Pozdrawiam cieplutko
    girlchat27.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  16. Moje przyjaciółki go dalej mają, moim zdaniem jest zły, sama miałam raz i już nigdy nie kupie haha, wole coś tańszego i lepszego :)

    Zapraszam do siebie! http://bleedingoutforyou.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  17. Trochę kuszą mnie Eosy, ale na razie jestem wierna Carmexom :) Słyszałam o nich już sporo negatywnych opinii, ale chciałabym przekonać się sama :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Nie przekonałam się i nie wypróbowałam ;P.
    http://modoemi.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  19. Chyba mnie nie przekonalas ' tyle' pieniędzy za coś co nawet ci się nie spodobało względem zapachu

    Truskaweczka (klik) Nowy post

    OdpowiedzUsuń
  20. Nigdy nie miałam tego produktu :D

    Zapraszam: http://velina-blog.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  21. Dla mnie też jakoś szału nie ma. Też nie zauważyłam jakiegoś wielkiego nawilżenia:/
    Wpadnij w wolnej chwili na BlondBlog
    \

    OdpowiedzUsuń
  22. Moja koleżanka również była rozczarowana tym produktem. :/
    immhfashionblog.pl(klik)

    OdpowiedzUsuń
  23. Nie kupuję tak drogich produktów, które mogę zastąpić bez najmniejszego problemu tańszymi odpowiednikami i otrzymam ten sam efekt ;3
    pozdrawiam
    psychoil.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  24. Zgadzam się, zapach słaby a tak zachwalają, mimo to mam kilka w domu i staram sie używać

    OdpowiedzUsuń
  25. Mam podobą opinię do Twojej na temat tego balsamu. Fajne opakowanie, gadżet, ale nie nawilża zbytnio ust ;/
    pozdrawiam
    zuzb.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  26. Jednak cieszę się, że pohamowałam się z kupnem. Tak jak większość modnych rzeczy (może poza Tangle Teezer) szału nie robi. Wolę kupić za te pieniądze szminkę z Rimmela, przynajmniej wiem że mi posłuży ;p.
    Pozdrawiam ;)
    Pink Chocolate

    OdpowiedzUsuń
  27. A ja nadal nie wypróbowałam, chociaż wszyscy tak je chwalą! Szkoda, że Tobie nie podpadł, właściwie to pierwszy raz czytam/słyszę krytykę. Fakt faktem są drogie. Zgadzam się, że nie wszystko, co modne, musi być dobre. :) Świetna recenzja! Arleta

    OdpowiedzUsuń
  28. Ja się czaiłam na niego, ale jednak nigdy nie miałam okazji sama go wypróbować. Dużo osób zachwala, ale czytając twoją opinię, myślę że zostanę przy swoich balsamach za dużo niższą cenę. Nie potrzebny mi jest on do "chwalenia się firmą i opakowaniem", tylko ma działać! Także chyba zrezygnuję z polowania na ten produkt, skoro niezbyt spełnia swoją funkcję. Dzięki i pozdrawiam! :)

    http://ehbruh.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  29. jak dla mnie one sa troche przereklamowane i az tak cudowne jednak nie :D


    Zapraszam http://ispossiblee.blogspot.com Odpowiadam na każdą obsrwację :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Świetna recenzja :)
    http://treamicii.blogspot.com/2016/07/jak-aktywnie-spedzic-wakacje.html

    OdpowiedzUsuń
  31. Tak się składa, że akurat wczoraj miałam okazję poniuchać EOSy i szczerze powiedziawszy to nie przypadły mi do gustu. Twoja recenzja tylko potwierdza moje przypuszczenia, że to nie byle jaki bubel. Znacznie lepiej tutaj sprawdzają się u mnie balsamiki z Rossmana. Również w podobnej jajeczkowej formie, ale nawilżają usta niesamowicie dobrze i pachną jak niebo <3

    Pozdrawiam
    VIOLET END

    OdpowiedzUsuń
  32. Mam swojego eosa od bardzo dawna i u mnie sprawdza się genialnie. Kupiłam go za 21zł gdzieś w internecie, zapach jest w sumie całkiem fajny jak na wybrany w ciemno, dobrze nawilża. Może jestem jakaś inna? No nie wiem. Co do Twojego zapachu - według mnie jest cudowny, ale każdy ma inny gust.

    W wolnej chwili zapraszam do siebie
    http://the-fight-for-a-dream.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spoko, ja też jestem inna :P Jest nas już 2 ! :D

      Usuń
    2. Wyglada na to, ze ja tez 😅

      Usuń
  33. Uwielbiam eosy, jednak jak dla mnie są za drogie. Zdecydowanie wole baby lips. Są bardzo wydajne i tanie ;D Do tego wydaje mi się, że intensywniej pachną ;)
    Pozdrawiam Mój blog

    OdpowiedzUsuń
  34. Tutaj muszę się z Tobą nie zgodzić :P Ja jestem gigantyczną fanką EOSów. Jeśli chodzi o cenę to fakt w Polsce są drogie, dlatego ja robię sobie hurtowe zamówienie w USA :P Zapachy fenomenalne. Nawilżenie też długo się utrzymuje. Ja EOSy mogę polecić w 100%, ale gusta są różne :)

    OdpowiedzUsuń
  35. Wiele razy słyszałam o jajeczkach, ale nigdy nie miałam jeszcze okazji spróbować :) Jestem ciekawa jak sprawdziłyby się u mnie, więc zamierzam w niedalekiej przyszłości zakupić swoje jajeczko EOS :)
    Pozdrawiam :* Scobre.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  36. nigdy go nie uzywalam i jakos mnie do niego nie ciagnie :)
    http://exality.pl/

    OdpowiedzUsuń
  37. Ja mam swój sprawdzony balsam, a do tego mnie ciągnie :)
    https://paulan-official-blog.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  38. Osobiście nie testowałam tego balsamu, ale cena zdecydowanie mnie odstrasza. Chyba wolę sięgać po sprawdzone pomadki, niż wydać kupę kasy na coś, co może się nie sprawdzić.
    >FOXYDIET<

    OdpowiedzUsuń
  39. Ja strawberry sorbet posiadam jakoś od września i szczerze mówiąc również się na nim nieco zawiodłam. Wcale nie daje jakiegoś świetnego nawilżanie, a po tych kilku miesiącach jego zapach stał się wręcz nieprzyjemny.
    Od marca używam summer fruit i moim zdaniem jest on bezporównywalnie lepszy. Przede wszystkim pod względem zapachu - jest miły i przyjemny. A jeśli chodzi o nawilżenie - po prostu nawilża. Przy strawberry sorbet odczuwałam na ustach tylko tłustą warstwę.

    Pozdrawiam serdecznie,
    Zapraszam do siebie: slowandminimal.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  40. miałam całkiem dobrze się sprawdzał. :)
    Mój blog
    Odwdzięczam się za obserwacje :)

    OdpowiedzUsuń
  41. Hmm niektórym się sprawdza a niektórym nie :) Ja jestem bardzo ciekawa eosa ale na razie się powstrzymuję :)
    Anonimoowax - Klik

    OdpowiedzUsuń
  42. Jak dla mnie cena zdecydowanie zbyt wysoka. Wolę pomadki Nivea albo Baby Lipis, 10 zł, super zapachy i świetnie nawilżają :)
    A Ciebie pozdrawiam i będę zaglądała częściej!

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 Amy DingDong , Blogger